Strona główna 5 TSS 11 (1519) 17 marca 2026 5 Tak źle to jeszcze nie było…

… taką ocenę formuje gospodarczy portal internetowy Money.pl. Z danych statystycznych wynika, że rok ubiegły był rekordowy z punktu widzenia zapowiadanych zwolnień. Wzrost zwolnień z pracy był o ponad 71% wyższy w porównaniu do 2023r. Liderem w tym względzie było Mazowsze. Inny komunikator – dziennik „Rzeczpospolita” podała, że w 2025r. zgłoszono do urzędów pracy ponad 97,6 tys. osób planowanych do zwolnienia. Było ich najwięcej od światowego kryzysu finansowego z lat 2008 – 2009 a także trzy razy tyle co w 2024r.
Zgłoszenie przez pracodawcę zwolnień grupowych nie oznacza, że tyle samo osób straci pracę. Zgodnie z obowiązującym prawem przed rozwiązaniem umowy o pracę pracodawca ma obowiązek podjąć negocjacje z reprezentatywnymi związkami zawodowymi. W większości przypadków procedura kończy się zawarciem porozumienia ze stroną społeczną, w którym zazwyczaj ogranicza się liczbę planowanych zwolnień. Z danych Ministerstwa Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej wynika, że w 2025r. pracodawcy zwolnili grupowo 29,5 tysiąca pracowników, w roku 2024 – 27 tysięcy, podobnie jak w roku 2023. Jeśli chodzi o branże, ministerstwo podaje, że największa liczba zapowiedzianych zwolnień grupowych dotyczyła Poczty Polskiej, następnie też transportu i gospodarki magazynowej.
Jeśli chodzi o geografię zwolnień, najbardziej ucierpiały dwa województwa: Mazowsze i Małopolska. Świętokrzyskie jeszcze się jakoś trzyma, choć i tutaj w większości zakładów następują zwolnienia, ale nie w trybie zwolnień grupowych. Wielu pracodawców woli powodować odejścia pracowników, praktycznie co miesiąc, ale w takiej liczbie, która w ciągu kwartału nie osiąga wielkości 10%.
Jednocześnie w takiej sytuacji, rząd w proponowanym budżecie państwa na 2026r. ogranicza środki na Fundusz Pracy. Jest to nic innego jak zaciskanie pasa na cudzym – pracowniczym grzbiecie.

Waldemar Bartosz