Kazimierz Pasternak
Wedle ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych z dnia 23 maja 1993r. mediacje są obowiązkowe w sytuacjach, kiedy protokołem rozbieżności kończą się między stronami rokowania będące swoistym wstępem, „rozgrzewką” w niełatwym procesie sfinalizowania żądań zgłoszonych na piśmie pracodawcy.
Mediacje, wbrew powszechnemu przekonaniu nie oznaczają pewnego sukcesu, bo mediator nie jest stroną trwającego sporu zbiorowego a jedynie arbitrem z solidną paletą ustawowych uprawnień. Strony sporu zbiorowego, czyli pracodawca i organizacje związkowe od chwili parafowania protokołu rozbieżności mają 5 dni na ustalenie mediatora, osoby obiektywnej, dającej nadzieję na zakończenie sporu zbiorowego na etapie mediacji. W przypadku nieuzgodnienia mediatora w ustawowym terminie, każda ze stron sporu zbiorowego zgłasza tego rodzaju wniosek do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w celu pozyskania mediatora na potrzeby trwającego sporu zbiorowego z listy mediatorów aktualizowanej przez ministerstwo. Mediator swoje czynności prowadzi po wcześniej podpisanej, uzgodnionej umowie, szczególnie dotyczącej kwestii wynagrodzenia mediatora.
O prowadzeniu tury mediacyjnej sporu zbiorowego nadal w decydującym zakresie rozstrzygają strony sporu. Mediator po szczegółowym zapoznaniu się z tematyką sporu, treścią protokołu rozbieżności podejmuje niełatwe rozmowy ze stronami sporu aby znaleźć kompromis. Są to na przemian rozmowy z przedstawicielami stron z propozycjami rozwiązań spornych kwestii. Mediator nie narzuca rozwiązań a proponuje, uzasadniając swoje stanowisko często na podstawie szczegółowych analiz czy przedmiotowych symulacji. Wiedza zdobyta przez mediatora w trakcie rozmów odrębnie prowadzonych ze stronami sporu pozwala na zmiany w dotychczas prezentowanych stanowiskach celem wypracowania konsensusu satysfakcjonującego obie strony sporu. Mediator nie może działać na skróty, traktując przedmiot sporu ogólnikowo i schematycznie. Powinien w sytuacjach szczególnych zdobyć się na żmudne, wielokrotne likwidowanie barier między stronami w drodze do kompromisu. Nie może być ze strony mediatora stwierdzeń typu: jeśli nie to co proponuje pracodawca, odrzucane przez organizacje związkowe to mamy ścianę i eskalację sporu. Dlatego mediator zawsze potrzebuje czasu, rund negocjacyjnych ze stronami sporu, aby kruszyć opory. Jeśli lekcja zostanie przez strony sporu z udziałem mediatora solidnie odrobiona wówczas jest niemal pewność, że mediacje zakończą się protokołem uzgodnień, co oznacza zakończenie sporu zbiorowego.



