Waldemar Bartosz
Czarne grudnie kojarzą nam się z Grudniem 70 roku, kiedy umundurowani bandyci czerwonego reżimu zamordowali protestujących stoczniowców i z 16 grudniem 1981r., kiedy ci sami zbrodniarze zastrzelili górników z kopalni „Wujek”.
Ostatni grudzień mijającego 2025 roku przyniósł też bolesne straty. Dotyczą one naszych regionalnych, bądź związanych z naszym regionem, działaczy „Solidarności”.
Na dodatek splot smutnych wydarzeń był zaskakujący. Obie panie, bo mowa jest tutaj o śp. Stanisławie Gawlik „Nataszy” i Halinie Massalskiej, zmarły tego samego dnia – 3 grudnia 2025r. i tego samego dnia – 6 grudnia odbył się ich pogrzeb. W szerszych kręgach społecznych bardziej znana była „Natasza”, bo i temperament, i rozległość podejmowanych działań, z konieczności rzucał się wręcz w oczy. Była młodsza od Haliny Massalskiej o 6 lat (79 lat życia) a swą biografią mogła się podzielić z innymi osobami. W młodości pracowała w administracji rządowej, później była nauczycielką w kieleckim ekonomiku, pracownikiem dydaktycznym na Politechnice Świętokrzyskiej a od 1990r. dyrektorem kieleckiej Delegatury NIK. Piszący te słowa był świadkiem powołania jej na to stanowisko przez ówczesnego prezesa NIK – generała Tadeusza Hupałowskiego. Akuszerem tej decyzji był ówczesny Dyrektor Zespołu Analiz Systemowych NIK – Anatol Lawina. Stan wojenny i lata następne były dla niej czasem aktywności opozycyjnej. Internowana, aresztowana, niezłomna. Za swoją działalność opozycyjną została odznaczona w 2017r. Krzyżem Wolności i Solidarności.
Mniej znana, choć równie zasłużona była Halina Massalska. Z zawodu nauczycielka wychowania fizycznego w tym samym kieleckim ekonomiku. W roku 1980 była współzałożycielką nauczycielskiej „Solidarności”, członkiem Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność”.
W stanie wojennym nie zaprzestała działalności opozycyjnej. Była kolporterką i redaktorką kieleckiego KOS-a. W jej mieszkaniu znajdowała się sieć przerzutu gazet, także punkt kontaktowy. Ta jej działalność, z konieczności konspiracyjna, trwała do 1989r., kiedy to postanowiła wyjechać do USA. Do kraju wróciła po 19 latach. Upływ czasu spowodował pewne zapomnienie tej zasłużonej postaci. Tym bardziej, trzeba przypomnieć jej postać.
Niestety, to nie koniec tych pośmiertnych wspomnień.
26 grudnia, w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, w swoje 61 urodziny zmarł nagle Cezary Miżejewski. Od lat 90-tych XX wieku związany z naszym świętokrzyskim regionem. Czarek od 1980r. związany był z „Solidarnością”, po 1989r. wraz z Ewą Lewicką i Grażyną Gęsicką stanowił człon ekspercki Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność”. W charakterze eksperta ale i przyjaciela bywał w Regionie Świętokrzyskim szczególnie w czasie kiedy Grażyna Gęsicka pracowała nad odbudową infrastruktury społecznej Starachowic, po upadłości Stara. Był społecznikiem z przekonania – wiernym ideom spółdzielczości, ukształtowany przez ethos „Solidarności” rozumianej jako zobowiązanie wobec słabszych i wykluczonych. Jego obecność w polityce (Polska Partia Socjalistyczna) miała właśnie to na celu. Był twórcą ustawy o spółdzielniach socjalnych i ekonomii społecznej.
Pamięć tych osób, w różny sposób związanych z Regionem Świętokrzyskim NSZZ „Solidarność” stanowi kolejną podstawę naszej tożsamości.



