II Niedziela Wielkiego Postu, Rok A, 1 marca 2026r.
Rdz 12, 1-4a Powołanie Abrahama na ojca Ludu Bożego
2 Tm 1, 8b-10 Bóg nas powołuje i oświeca
Mt 17, 1-9 Czystość duszy zapewnia oglądanie chwały Boga
Ewangelia według świętego Mateusza ukazuje tę scenę w trudnym dla apostołów momencie. Chwilę wcześniej, Pan Jezus jasno im powiedział „że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie” (Mt 16,21). Jednocześnie, powiedział im, także w sposób bardzo bezpośredni, że „jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je” (Mt 16,24-25). Wobec tak poważnych ostrzeżeń zrozumiały jest niepokój i lęk uczniów.
Dlatego, teraz pragnie umocnić ich nadzieję, ukazując swoją chwałę wobec Piotra, Jakuba i Jana. Wchodzi na wysoką górę, w towarzystwie trzech uczniów, tak jak Mojżesz, który wszedł na górę Synaj w towarzystwie Aarona, Nadaba i Abihu, za którymi szli starsi ludu (Wj 24,9). Ci sami trzej apostołowie będą tymi, których zawoła w ogrodzie Getsemani, aby towarzyszyli mu z bliska, podczas gdy reszta pozostawała w większym oddaleniu od miejsca w którym Pan Jezus modlił się podczas trwogi konania (Mk 14,33). Kontrastują ze sobą sceny radosnej chwały i pełnego niepokoju cierpienia w których Piotr, Jakub i Jan towarzyszą mu, ale jednocześnie obydwie pozostają nierozdzielnie związane. Nie ma chwały bez krzyża.
Mojżesz i Eliasz, którzy kontemplowali chwałę Boga i otrzymali jego objawienie na górze zwanej Horeb albo Synaj (por. Wj 24,15-16 i 1Krl 19,8), towarzyszyli Panu Jezusowi na tej wysokiej górze, kiedy „przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło” (w. 2). Teraz kontemplują chwałę i rozmawiają z tym, który jest osobowym objawieniem Boga.
ks. Marian Fatyga, Kielce



