Pokaż więcej wyników...

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors
Strona główna 5 TSS 12 (1475) 1 kwietnia 2025 5 Kto broni sieci handlowych

Waldemar Bartosz

Kilka miesięcy temu poseł Ryszard Petru wnioskował, przekonywał, nawoływał do likwidacji tzw. wolnych niedziel w handlu. Przedstawiał przy tym argumenty dotyczące „potrzeby wzmocnienia placówek handlowych”, które w jego przekonaniu są likwidowane, gdyż brak niedzielnego utargu powoduje niepowetowane straty. Zapomniał przy tym powiedzieć, że właśnie w tych małych, prywatnych sklepach ograniczenia niedzielne ich nie dotyczą. Jako właściciele i ich rodziny mogą swobodnie prowadzić tę działalność. Tak naprawdę likwidacja ograniczeń handlu w niedziele jest na rękę dużym, najczęściej zachodnim sieciom handlowym. To one w poprzednim czasie ściągały konsumentów i zwolenników spędzania niedzieli na zakupach. Na marginesie, trzeba przypomnieć, że owe sieci w praktyce transferowały swoje zyski, czyli nasze pieniądze wydane na zakupach, do swoich krajów.

Nawet na stronach polskiego Ministerstwa Finansów można przeczytać ile zachodnie koncerny wytransferowały z Polski gotówki. Płatności do krajów Unii Europejskiej oraz Wielkiej Brytanii uzyskane w Polsce przez podatników posiadających siedzibę lub zarząd na terytorium innego niż Polska państwa, z tytułu dywidend i innych tytułów (doradczych, reklamowych, itp.) transferowane są w ogromnych miarach. Tylko w 2023r. płatności z Polski do krajów UE wynosiły 121,6 mld zł. W roku poprzednim było to aż 131,8 mld zł. Zwróćmy uwagę, że te „legalnie” wyprowadzone środki nie pracowały już w naszej gospodarce. Tego rodzaju „polityka” jest tak naprawdę ogołoceniem gospodarki.

Żeby tego było za mało, to okazuje się, że sieci handlowe odprowadzają do państwowej kiesy symboliczne podatki. Doradca podatkowy opublikował analizę na potrzeby Ministerstwa Finansów, z której wynika, że niektóre sieci handlowe płacą podatek CIT nie w Polsce, ale w kraju pochodzenia.

Widać z tego, że poseł Petru owszem broni handlu, ale raczej tego, z którego inni mają korzyści nie zaś państwo polskie.